Fractal EV-1: pedał inny niż wszystkie

Wydawało by się, że wybór pedału ekspresji to nic trudnego. Wystarczy kupić ten który nam się wizualnie podoba, jest solidny i pasuje rozmiarami do naszego pedalboardu. Okazuje się, że pozory mylą. Dlatego dążąca do ideału firma, jaka jest Fractal Audio System stworzyła swój własny EXP.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Panuje opinia, że produkty Fractala są w tym co robią najlepsze na rynku i ten nimb pierwszeństwa ma także przekładać się na EV-1. Przyznam się , że kiedy czekałem na przesyłkę z g66.eu zastanawiałem się co może w nim być takiego, że będzie można napisać „łoł”. Na podłodze leżała przecież jedna z ikon, czyli duży, solidny i ciężki Boss FV500L i jego plastikowi bracia.

Cechy szczególne EV-1

Zacznijmy od tego, że pedał Fractala mimo, że ciężki i duży (291×111,7×72,2 mm; 1,67 kg) wydaje się mniejszy niż właściwie taki sam gabarytowo FV500 (289x110x72 mm ; 1,6 kg). Jest to zasługą obłych rogów, które optycznie zmniejszają urządzenie. Pedał jest stabilny, trzyma się podłogi nawet kiedy nie jest przymocowany do pedalboardu. Budowa to połączenie estetyki w kolorze srebrnym lub czarnym z pencerką. Producent mówi, że wbudowany potencjometr ma wytrzymać jeden milion obrotów…
Ciekawostka: ten potek zabezpieczony przed pyłem i wodą (norma IP67) jest ok.dziesięć razy droższy w produkcji niż rozwiązania stosowane u konkurencji. Przy okazji to jedyny element made in US w całym pedale.

Z technicznego punktu widzenia EV-1 można używać jako pedału ekspresji do urządzeń cyfrowych, podłączając go kablem TRS (stereo), albo jako analogowy pedał głośności. W tym drugim wypadku, do dyspozycji mamy dwa gniazda mono. Praca dwa w jednym jest możliwa dzięki zastosowaniu dwóch potencjometrów. Liniowy pot o wartości 100 kiloomów obsługuje EXP, a logarytmiczny potencjometr 500 kiloomów służy do regulacji głośności, jeśli chcemy użyć pedału przed wzmacniaczem.

Porównanie wielkości

Jeśli wczytamy się w specyfikację konkurentów (np. Bossa FV-500) to stwierdzimy, że Fractal nie odkrywa tu ameryki. Diabeł kryje się jednak w szczegółach i w tym czego nie widać, a co można poczuć.

Wystarczy położyć stopę na EV, zrobić nią ruch i wszystko stanie się jasne. Pedał działa gładko, nie za ciężko, nie za lekko (choć to można regulować). Kierowcom mogę napisać, że jest z nim jak ze gładko działającą skrzynią biegów, gdzie przy redukcji ruch jest jak „po maśle”. Takiego pedału ekspresji nie miałem jeszcze nigdy pod stopą. Płynność jego działania jest niesamowita. Tego niestety nie widać i bez fizycznego kontaktu z pedałem trudno to pojąć.

Kolejna unikalna cecha to liniowe działanie pedału ekspresji w pełnym zakresie wychylenia. Uznawany za solidny Boss FV500 ma przykładowo martwe strefy na początku i pod koniec zakresu ruchu. W moim egzemplarzu mają one 12 mm na dole i nieco więcej u góry, gdzie cały zakres ruchu to ok. 54 mm w linii pionowej. Oczywiście można się do tego przyzwyczaić, ale kiedy np. we Axe chcemy używać automatycznego włączania wah, zaczyna to przeszkadzać. Zdecydowanie lepiej sprawuje się plastikowy Roland EV-5, który ma tylko niewielką martwą strefę u góry.
A Fractal? EV-1 wcale nie ma tych problemów. Od zamknięcia po pełne otwarcie pedału nie ma tu martwych stref czy skoków kontrolowanych wartości. Jest to zasługą zastosowania w pedale przekładni planetarnej.

Zazwyczaj odbywający się po łuku ruch pedału przenoszony jest na potencjometr przekładnią zębatą, która ma formę ząbkowanej prostej. We Fractalu za to ma ona kształt łuku i precyzyjniej zazębia się z zębatką umieszczoną na potencjometrze. Niweluje to straty „transmisji”, skoki będące efektem gorszego dopasowania zębów i co najważniejsze martwe strefy.

Sam zakres ruchu jest dość długi, co jest idealne do różnego rodzaju regulacji w procesorach cyfrowych, ale może nie przypaść do gustu osobom najlepiej czującym się z Cry Baby pod nogą. Można to obejść zmieniając krzywą działania pedału ekspresji z liniowej na bardziej logarytmiczną. Niestety nie w każdym procesorze jest to możliwe.

Podsumowanie: EV-1 kulturą pracy zasługuje na najwyższe pochwały. Jedyne co może skłaniać do innych wyborów to jego gabaryty. Jeśli chcemy mieć tę samą jakość , ale w mniejszym rozmiarze musimy niestety poczekać, bo EV-2 dopiero jest w fazie prototypu. Będzie tak samo solidny, ale mniejszy i to nawet mniejszy niż Roland EV-5.

Cena: 179 EUR
Informacje: Fractal Audio Systems
Dziękujemy g66.eu za udostępnienie do testów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *