S-Gear 2.6: niewielka aktualizacja

Jeden z najlepszych cyfrowych ampsimów doczekał się kolejnej wersji. Szkoda, że zmiany są jedynie kosmetyczne, gdy na rynku robi się co raz tłoczniej.

To co nowe właściwie można zawrzeć w stwierdzeniu: „pojawiła się nowa paczka”. To uproszczenie, bo impulsy dodawane do S-Geara są, tak jak w przypadku Axe FX, starannie przygotowywane we specjalnie wyciszonym, nie dającym wczesnych odbić, pokoju odsłuchowym. Tym razem użytkownicy otrzymują nową kolumnę, której głośnik, bazuje na dwóch combach AC30. Impuls SA30F pochodzi z szarego comba datowanego na 1962 rok, a SA30F z czarnego AC pochodzącego z 1963 roku. Pierwszy ma nieco jaśniejszy dźwięk z przyjemnym atakiem. Drugi jest za to pełniejszy w brzmieniu i bardziej dynamiczny.
I to tyle nowości w samym programie, który mimo pewno marazmu ze strony producenta wciąż gra znakomicie. Z pewnością w czystych oraz klasycznie przesterowanych brzmieniach jest naszym faworytem. Tu pisaliśmy o S-Gearze w wersji 2.4.

Co dalej?

Od stycznia Scuffham Amps sprzedaje S-Geara z wliczoną w cenę warością podaktu VAT. Oznacza to, że program  kosztuje dokładnie 129 dolarów, a nie o 23% więcej.

Przy okazji aktualizacji twórca S-Geara i, jak pewnie niektórzy wiedzą Marshalla JMP-1, Mike Scuffham poinformował użytkowników, że ma świadomość iż od początku 2015 roku nie było istotnych zmian w programie. Napisał, że przez ostatnie 18 miesięcy pracował nie nad nowościami, ale nad samym rdzeniem technologii, który jest bazą dla jego wzmacniaczy. Przypomniał też, że zanim pojawił się S-Gear spędził aż dwa lata na opracowywaniu poprzedniego „silinika”, który jak widać do dziś świetnie wytrzymuje próbę czasu. Dla Mika liczy się bowiem nie ilość, a jakość.

Trudno się z tym nie zgodzić. Jakość emulacji S-Gera stoi na najwyższym, bo porównywalnym z Axe FX, poziomie. Wbudowane efekty to nie użyteczne narzędzia, ale świetne pogłosy, delay’e, chorusy, które cieszą uszy. To wszystko gra tak jak się tego oczekuje po najlepszych wtyczkach czy modelerach. Niestety rynek nie tkwi w miejscu i oby ten rok przyniósł coś więcej niż tylko dwa nowe głośniki.

Posłuchajcie jak brzmi S-Gear z naciskiem na jego pogłosy, czyli RoomThing.

Informacje, zdjęcie, wideo: Scuffham Amps

3 thoughts on “S-Gear 2.6: niewielka aktualizacja

  1. stefan
    16 lutego 2017 at 18:09

    Na aktualizację wiernie czekało wielu fanów, co było widać chociażby przeglądając Forum S-Gear.
    No i pojawia się i yyy kurde, no nie powiem że nowe IR są kiepskie, że nie dają radochy z kombinacją dostępnych już symulacji.
    Ale czuć lekki zawód, że tak mało.
    Z drugiej strony „na rynku robi się tloczniej” ale nic jakoś nie przebija S-Geara.
    On nie stoi na porównywalnym poziomie z AXE FX (który urósł już do legendy i sam znaczek brzmi…)
    On prezentuje najwyższy poziom symulacji, tak jak AXE FX który ma wszystkiego więcej.
    Gdyby wyszedł S-Gear w formie AX8 bralbym bez wachania.

    1. Andrzej Pająk
      1 lipca 2017 at 21:56

      Axe gra lepiej i nie zamieniłbyś go na S-Geara… chyba żeby był znacznie tańszy 🙂 Niestety jakość i prostota S-Geara nie wystarczą w konfrontacji z Helixem Native. Wejdzie i pozamiata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *