GP-10 co raz bliżej

Boss prezentuje kolejne demonstracje swojego najnowszego procesora GP-10. Nagrania Gundy Kellera znałem od dłuższego czasu, ale dopiero teraz ujrzały one oficjalnie światło dzienne. Demonstarcje tego ednorsera Bossa są dla mnie najbardziej przekonujące i Trzeba przyznać, że robią bardzo pozytywne wrażenie. Zresztą oceńcie je sami.

Screenshot 2014-06-21 13.58.12

Na YT pokazały się właściwie cała seria nowych filmów z GP-10 w roli głównej. Oglądamy na nich muzyków, którzy przygotowywali patche do GP-10. Jeśli nie znajdziemy ich już wgranych w procesor to można je będzie ściągnąć z platformy Tone Central. Po raz pierwszy w przypadku syntezaotora/emulatora Boss porządnie przygotował się do jego wprowadzenia, bo kolekcja jest już dziś imponująca. Warto wczytać się w opisy poszczególnych ścieżek bo pokazują, jak są one zbudowane.

Uwadze polecam zestaw brzmień syntezatorowych i przy okazji przypominam, że to nie ma nic wspólnego z MIDI (zresztą jak i cały GP-10). A więc opóźnienia powinny być minimalne, bo na poziomie 1,5-2 ms.

http://soundcloud.com/boss-corporation/sets/gp-10-synth-lead-collection

Finalnie mamy też to na co wielu maniaków czekało czyli instrukcje obsługi (manual, paremetry). Niestety nie jest aż tak kolorowo. GP-10 to nie GT-100/GT-001. Jego routing sygnału jest bardzo uproszczony, nie ma też wielu ustawień znanych choćby z GR-55. Brakuje np. możliwości zmiany stroju gitary kiedy gra się syntezatorami, albo używa efektów z rodziny PolyFX.

[aktualizacja] Znane są już ceny w Polsce. W sklepach za model z przystawką trzeba zapłacić ok. 1970 zł, a za wersje bez GK ok. 1550 zł. Jak na razie trudno mówić o zachęcie do kupna, bo nowego GR-55GK można upolować za 2050-2100 zł.

 

13 thoughts on “GP-10 co raz bliżej

  1. Dariusz Kowalczyk
    22 czerwca 2014 at 09:19

    Nie widzę jednak powodu dla którego lepiej kupić GP-10 niż GR-55.
    Za niewiele więcej można mieć GR-55 który ma znacznie większ możliwości.

    1. Andrzej Pająk
      22 czerwca 2014 at 12:42

      To zupełnie różne urządzenia. GP-10 jest mały i jeśli miałby dobrą cenę (1000-1200 zł z GK, bo GT-100 kosztuje 1300) to byłby interesujący dla każdego kto chce mieć emulacje gitar + coś więcej. Ja np. pozbyłem się GR55 bo korzystałem tylko z emulacji, a TriplePlay do MIDI jest o zdecydowanie lepszy. Jak by na to nie patrzeć GR55 jest bardzo wszechstronny mimo jego wszelkich niedostatków.

      1. Dariusz Kowalczyk
        22 czerwca 2014 at 12:56

        GP-10 to wykastrowany GR-55, i ma raczej takie same niedostatki jakie ma GR-55. GR-55K można kupic nowy za 2047zł to tylko 200zl więcej niż GP-10GK.

        Fishman może sobie być fajny ale to tylko konwerter, oprogramowanie robia inne firmy i do tego komputer potrzebny, rozmyta odpowiedzialność za funkcjonowanie całości niczego dobrego nie wróży, w studiu można się bawić ale nażywo?

        1. Andrzej Pająk
          22 czerwca 2014 at 13:37

          Pytanie ile bedzie kosztował GR-55 i GP-10 jak juz obydwa beda na rynku. Wazna bedzie wlasnie cena. A FTP na zywo zadziala z kazdym syntezatorem i nie potrzebuje komputera. Oczywiscie to cenowo drozsze rozwiazanie, ale ma swoje plusy: jakosc konwersji do MIDI plus bezprzewodowosc.

          1. Dariusz Kowalczyk
            22 czerwca 2014 at 15:20

            Sam Triple Play nie zadziała z syntezatorem ani modułem brzmieniowym potrzeba jeszcze pudelko usb2midi.
            Cena juz jest ustalona dla GP-10 mozna go juz zamawiac dostarczoby ma byc w lipcu sklepy jyz zbieraja zamowienia.

          2. Andrzej Pająk
            22 czerwca 2014 at 20:08

            Pudelko USB2MIDI to jak wiadomo zaden problem. Mozna zrobic samemu:

      2. Dariusz Kowalczyk
        22 czerwca 2014 at 13:25

        Jedyne co GP-10 wydaje się mieć inne i lepsze id GR-55 to multiefekty o których Roland pisze że są z GT-100, tyle że GP-10 nie ma loopera …

  2. Dariusz Kowalczyk
    17 lipca 2014 at 18:37

    Na jakimś forum czytałem wypowiedź inżyniera BOSS-a, który twierdził, że w GP-10 będzie 6 razy szybszy DSP niż jest w VG-99.
    Skoro tak to co on będzie robił skoro w porównaniu z GR-55 to GP-10 jest wykastrowany nie mówiąc już o VG-99. Możliwe że podobnie jak w przypadku FTP moc pójdzie na polepszenie trackingu.
    Projektant FTP Andras Szalay mówił, że od czasu jak zrobił Axona upłynęło 21 lat i dostał do dyspozycji kilkakrotnie szybszy DSP, nie dało się jednak zmniejszyć latencji, która już przy Axonie osiągnęła granice fizycznych możliwości, ale moc DSP poszła na prawidłowy tracking przy niedbałym graniu, do czego przydała się kilkukrotnie większa wydajność.
    Może tak samo będzie w przypadku GP-10.
    Jutro GP-10 ma się pokazać w Thomann więc ludzie zaczną kupować i testować.
    Jestem ciekaw czy warto kupić GP-10 czy jednak lepiej GR-55.

    1. Andrzej Pająk
      19 lipca 2014 at 16:14

      GP-10 czy GR-55 to juz jest bardzo skomplikowane pytanie… GP-10 ma lepsze emulacje gitar jak na moje i nie tylko ucho. Ale wciaz nie wiem czy ja chce go miec… bo mam JTV, ktore kupilem, a sprzedalem GR-55.

      1. Dariusz Kowalczyk
        19 lipca 2014 at 16:36

        Nie bardzo rozumiem po co mi te emulacje gitar, np Fendera jak mam fendera :-), bardziej mnie cieszą emulacje pieców i głosy pcm właśnie. Z drugiej strony jak GP-10 ma szybszy procek i lepszy tracking to może warto jego kupić oraz dodatkowo moduł brzmieniowy z wejściem usb (Roland twierdzi że da się podłączyc moduł brzmieniowy bezpośrednio przez USB do GP-10). Ludzie się napalili na ten GP-10 bo w Thomann całe zamówienie zeszło w tym samym dniu w ktorym przyszło na sklep. A Thomann po krotkiej rozmowie zaproponował mi cenę GR-55GK zamiast 2700zł na 2100zł.

        1. Andrzej Pająk
          19 lipca 2014 at 19:42

          Emulacje gitar są fajne, bo np. możesz ich użyć bez zmiany wiosła i nie ma to nic współlnego z MIDI itp, co znaczy ze opóźnienia są na poziomie 2-3 ms. A kilka instrumentów po prostu często się na stojaku nie ma: np. dobro, czy zelektryfikowany klasyk, jazzowka, akustyk. Nie wspominając o dźwiękach syntezatorów, które i w GR i w GP nie maja opóźnień (GR-300 czy wave syntezator).

    2. Andrzej Pająk
      19 lipca 2014 at 16:19

      Znam historie FTP, jak i samego Andreasa:)

      1. Dariusz Kowalczyk
        19 lipca 2014 at 16:40

        Nie wątpię, pełno jest twoich wpisów na forach :_).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *