Guitar Wing: Skrzydełko czy nóżka

Gitarowe skrzydełko firmy Livid Instruments to bezprzewodowy kontroler MIDI, który instalujemy na instrumencie. Zamiast korzystać z kontrolera podłogowego wystarczy sięgnąć do przycisków sterujących palcem. Tak samo jak sięgamy do potencjometru czy przełącznika pick-upów. Cyfrowogitarowo.pl sprawdza jak takie rozwiązanie sprawuje się w praktyce i czy skrzydełko może być lepsze niż nóżka?

Zacznijmy od prezentacji Guitar Winga. Nazwa kontrolera nie jest przypadkowa. Rzeczywiście przypomina skrzydełko, choć mnie bardziej kojarzy się on z futurystycznm pickguardem. Urządzenie ma formę dużego sprężystego klipsa obejmującego korpus gitary w miejscu dolnego wycięcia (cutwaya). Z przodu gitary znajduje się kontroler, mający formę cienkiej, 9,5 milimetrowej (z przyciskami ok. 11,5 mm) płytki połączonej plastikową obejmą z pojemnikiem kryjącym akumulatory. Jest on dość wysoki – ma 21 mm – i przylega do tyłu korpusu. Dzięki temu, że kontroler nie jest w żaden sposób mocowany na stałe do gitary, można go bez problemu przekładać pomiędzy gitarami. Gumowe podkładki i wykończenia gwarantują, że nasze ukochane wiosło nie nabawi się rys na lakierze. Niestety taka budowa Guitar Winga powoduje pewne komplikacje, o których w dalszej części.

Bezprzewodowe połączenie

Guitar Wing łączy się bezprzewodowo z… No właśnie, wydawało by się, że tylko z komputerem czy iPadem, ale tak nie jest. Kontroler łączy się z każdym hostem USB MIDI Class Compliant (podobnie, jak Fishman Triple Play). Oznacza to, że jego odbiornik USB można podłączyć do każdego komputara, ale także do hosta USB MIDI, takiego jak nasz projekt „zrób to sam” czy komercyjnych rozwiązań, takich jak Kenton MIDI USB czy iConnectMIDI4+ firmy iConnectiviti. Oznacza to, że bez problemu wykorzystamy skrzydełko do połączenia ze światem urządzeń, korzystających ze starego poczciwego MIDI 5 DIN.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Użytkownicy mackintoshy z systemem Yosemite i urządzeń mobilnych Apple’a z iOS-em 8 nie muszą nawet sięgać po dołączony odbiornik USB. W przypadku tych urządzeń można skorzystać z protokołu Bluetooth LE MIDI.
W tym miejscu uwaga: Testowana przez nas wersja firmware’u kontrolera miała problem z poprawnym wysyłaniem komunikatów PC. Od razu po przesłaniu ustawionego komunikatu PC, następowało wysłanie PC=0. Ten problem nie występował przy połączeniu przez odbiornik USB.

Orkiestra i/lub sterowanie

Skrzydełko mimo, że niezbyt duże to zmieściło na sobie, aż 18 fizycznych modyfikatorów MIDI. Cztery z nich znajdują się w wcięciu i można je porównać do przycisków na sterowniku podłogowym. Podobnie działają cztery prostokątne i dwa trójkątne przyciski, które podobnie jak wszystkie modyfikatory umieszczone z przodu, mogą być podświetlane. Okrągłe kontrolery oprócz funkcji przycisku mogą pełnić funkcję pada – są czułe na siłę nacisku. Taką samą cechę mają trzy suwaki.

Oprócz przycisków, padów i suwaków Guitar Wing pozwala na wykorzystanie całej gitary jako kontrolera. Jest to możliwe dzięki wbudowanemu trzyosiowemu kontrolerowi ruchu. To jak wykorzystamy to bogactwo zależy tylko od naszych potrzeb i naszej inwencji. Technicznie edytor pozwala na zaprogramowanie każdego z modyfikatorów tak by wysyłał on jeden z następujących komunikatów: Note, CC albo Note+CC. Oprócz tego każdy z modyfikatorów można wyłączyć albo wykorzystać w trybie zaawansowanym.

Advanced Mode to kolejne możliwości. Przyciski czułe na siłę nacisku (albo na przesuwanie palcem, jak suwaki) mogą pracować równolegle jako przyciski, jak i służyć do kontroli wybranego parametru. Funkcja Key pozwala na wysyłanie komunikatów Note, CC, Program Change. Numer nuty, kontrolera CC czy programu wybieramy z osobna dla każdej funkcji i dla każdego modyfikatora. Wartość jak zostanie przesłana to 64, 127 albo zarejestrowana siła nacisku (pozycja suwaka działa niezależnie od tego!).

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Funkcja Control oprócz komunikatów Note, CC, może wysyłać informację Bend (informacje Pitch Bend) oraz Touch (Key Aftertouch). Tutaj wartość wysyłanego komunikatu zawsze uzależniona jest od siły nacisku. Dla każdego modyfikatora tego typu możemy dostosować czułość od niskiej (0) do wysokiej (4).

Jako, że nie wszystkie możliwości zostały opisane w instrukcji i są oczywiste to odsyłam na stronę dyskusji o Edytorze Guitar Wing. Tutaj dowiemy się, jak np. zmieniać przyrostowo programy klawiszami strzałek góra/dół.

Kontrola ruchem i efekty choinkowe

Nieco inaczej działa wysłanie komunikatów uruchamianych czujnikiem ruchu. W tym wypadku jeden z modyfikatorów musi zostać użyty do włączenia sensora. Jeśli skorzystamy z funkcji Control albo wybierzemy tryb pracy Momentary w funkcji Key to komunikaty będą przekazywane tylko kiedy wybrany pad będzie wciśnięty. Jeśli jak tryb przycisku wybierzemy Toggle, to czujnik ruchu będzie mógł być włączany/wyłączany. Czujnik ruchu działa w przestrzeni, więc w każdej z osi może przekazywać inne komunikaty. Ruch gitarą w górę wyśle co innego niż w płaszczyźnie poziomej itp.

Kolorowe LED-y

Bez względu na tryb działania przyciski mogą działać jako chwilowe (momentary) albo zmienne (toggle). Każdy modyfikator może działać na dowolnie wybranym kanale MIDI i może zostać podświetlony diodami LED na czerwono, zielono, żółto, niebiesko, fioletowo, jasno niebiesko oraz biało. Podświetlenie może być różne dla stanu włączonego i wyłączonego. Jeśli nie chcemy robić z gitary choinki, podświetlenie LED można wyłączyć.

WingFX, czyli próbka możliwości

W praktyce dostępne modyfikatory możemy wykorzystać zarówno do włączania/wyłączanie różnorakich funkcji multiefektów czy syntezatorów, ale też suwakami regulować wybrane parametry czy w końcu wyzwalać dźwięki czy zamienić Winga w cyfrową perkusję. Tu ogranicznikiem jest nasza wyobraźnia. Tu jedynym ogranicznikiem jest nasza wyobraźnia. Pewną próbkę możliwości, kreatywnego, wykorzystania daje wtyczka Livid WingFX. Prostokątne przyciski uruchamiają zapętlone loopy, trójkątne przyciski regulują ich głośność, a przyciski umieszczone w wycięciu włączają/wyłączają efekty. Pady działają analogicznie jak whammy (Dive bomb w góre/ w dół; oktawa/kwinta w górę). Suwaki regulują działanie filtra degradującego jakość dźwięku, filtra LFO i efektu autochop. Jeden z padów wykorzystany został jako włącznik sensora ruchu 3D i w przypadku WingFX pozwala na przeniesienie ruchów gitary na ruch wirtualnym pedałem Wah.

Screenshot 2015-05-03 22.17.12

Skrzydełko czy nóżka?

Nie będziemy pisać o kulinariach ani też o Luisie de Fuinès. 19 modyfikatorów w zasięgu palców rąk gitarzysty to całkiem poważna alternatywa dla podłogowego kontrolera MIDI. Jeśli w czasie utworów jesteśmy w stanie zmienić przetwornik, którym gramy to na takiej samej zasadzie możemy zmienić cokolwiek poprzez MIDI, naciskając palcem na jeden z przycisków Guitar Winga. Wszystko sprowadza się do potrzeb i naszych indywidualnych przyzwyczajeń czy upodobań. Inaczej bowiem obsługuje się Winga grając palcami, inaczej mając palce zajęte kostką, inaczej wspinając się na wyżyny shreddingu. Z perspektywy gitary i sterowanych nią syntezatorów skrzydełko to zdecydowanie uzupełnienie „nóżki”, albo… pomysł na zdecydowanie uproszczenie gitarowego zestawu.

Warto wiedzieć przed zakupem

Podczas testów istotnym problemem okazały się parametry pracy Guitar Winga. Według producenta „klips” można zakładać na korpusy gitar o grubościach od 30 do 45 mm. Wtedy znajdujący się po drugiej stronie korpus pojemnik na akumulatory będzie ułożony prostopadle do gitary, a klips nie będzie rozgięty ponad miarę. Niestety prawidłowego ustawienia nie udało się osiągnąć na takich instrumentach, jak Startocasterze CP ‘50, JTV 59P czy Godin xtSA. Te gitary są po prostu zbyt grube. Skrzydełko daje się na nie co prawda wsadzić, ale pod znakiem zapytanie stoi trwałość kontrolera. Rodzi się też pytanie czy od zbyt dużego rozgięcie nie ulegnie on uszkodzeniu. Wydaje się, że tak nie będzie ale pewności nie ma, a instrukcja nie bez powodu informuje o maksymalnej dopuszczalnej grubości korpusu (45 mm).

P1010532

Wystający pojemnik na akumulatory ( na zdjęciu znajdujący się pod kątem, bo kontroler zalożony jest na za gruby korpus) może przeszkadzać w gre.

Warto też wziąć pod uwagę, że po zamontowaniu Guitar Winga otrzymuje z tyłu korpusu ponad 2 centymetrowego „garba”. Nie można się go pozbyć, a w zależności od tego jak nosimy gitarę na pasku, może pozostać on niezauważony albo… bardzo przeszkadzać lub wmusić na nas zmianę wysokości na jakiej nosimy „wiosło”.

Po stronie braków zapisałbym jeszcze tylko brak obsługi poleceń MMC Start / Stop, które przydałyby się do zdalnej obsługi maszyn perkusyjnych oraz wbudowanego zegara MIDI – co z kolei pozwoliłoby wykorzystać Winga jako nadrzędne urządzenie nadające sygnał MIDI Clock. Miejmy nadzieję, że te lub inne funkcje pojawią się wraz z kolejną edycją firmware’u.

Sprzęt do testów udostępnił dystrybutor Livid Instruments w Polsce firma MEGA MUSIC z Sopotu.
Cena Guitar Winga wynosi ok. 630 zł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *