Nowa jakość Eventide H9: CrushStaion i więcej

Cyfrowy multiefekt H9 obecny na rynku od początku 2014 roku doczekał się poważnej zmiany obramowania systemowego i zupełnie nowej linii algorytmów. Do tej pory emulacje z jakich można było skorzystać należały do efektów modulacyjnych, pogłosów, delayów i pitch shifterów. Teraz Eventide pokazuje, że H9 może być całkiem niezłym przesterem.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Zacznijmy od zmian w firmwarze. Wersja 5.2.0 przynosi oczekiwaną i znaną z efektów Strymona możliwość wyboru rutingu przed lub za przedwzmacniaczem (Pre/Post) oraz zmianę trybu pracy wyjść z pary stereo na wyjście czystego sygnału i wyjście z nałożonym efektem (Wet/Dry).

W tych trybach H9 działa jako efekt monofoniczny. Przykładowo dla Pre/Post wejście i wyjście 1 łączymy z innymi efektami znajdującymi się przed preampem, a wejście/wyjście 2 podłączamy do pętli efektów. Innymi słowy metoda czterech kabli dla H9 gotowa. Teraz w zależności od tego jak zaprogramujemy dany preset wykorzystywany będzie tor 1 (np. przester) lub 2 (np. algorytm ModEchoVerb).  Nie ma obawy o cięcie sygnału, bo efekt może działać w trybie prawdziwego True Bypassu albo jeśli chcemy przechodzić płynnie z presetu na preset w trybie programowego wyłączenia.

Funkcja Input Output Swell otwiera z kolei możliwość kontrolowania pedałem ekspresji lub poprzez MIDI poziomu głośności na wejściu lub wyjściu algorytmu.

Trzecia zmiana to rozbudowa funkcji wyjścia sygnału MIDI. Do teraz efekt Eventide mógł odbierać komunikaty i przepuszczać je dalej (Thru) albo wysyłać tylko swoje własne komunikaty związane z pracą H9 (Transmit). Do tych trybów doszły dwa kolejne. Thru + C dodaje do przechodzących przez efekt komunikatów sygnał zegara MIDI. Tym samym H9 może stać się „masterem” tempa dla innych urządzeń jakie używamy i to za pomocą jego przycisku będziemy nabijać tempo. Czwarty tryb pracy – Merge – do sygnału MIDI dołącza wszystkie komunikaty generowane przez H9.

Ostatnia zmiana to uzupełnienie obsługi przełączników zewnętrznych o urządzenia „chwilowe” (momentary) do jakich np. zaliczają się znane z klawiszy pedały sustain/sostenuto.

Twój nowy preamp: CrushStaion

Tak przynajmniej mówi do nas krab na filmie pokazującym możliwości nowego algorytmu. Nie sądzę, że będziemy kupować H9 dla tego przesteru, ale pomysł rozwoju algorytmów w tym kierunku jest świetny. Oto Eventide wypływa na zupełnie nowe wody. Może nie całkowicie nieznane, bo jakby nie patrzeć jeden z pogłosów (MengledVerb) można było wykorzystać jako przester, tak samo jak i algorytm Octavera mógł pracować tylko jako fuzz.

CrushStation postał jednak od początku do końca jako przester i to przester niebyle jaki. Pokrętłem Drive ustawiamy stopień przesterowania, który zaczyna się w zakresie boostera/OD poprzez distortion po brzmienie fuzza. Co więcej efekt jest stereofoniczny.

CrushStation

Gałka Sustain odpowiada z ustawienie stopnia działania kompresora/sustainera przed albo za sekcją przesteru. Działanie parametru Sag zostało zainspirowane źle działającą sekcją zasilania wzmacniacza lampowego i brzmieniem efektów, w których baterie miały lada chwila się wyczerpać. Nie jest to może regulacja pierwszej potrzeby ale zdecydowanie przydatny parametr w poszukiwaniach własnego brzmienia.

Brzmienie kształtują też pokrętła Grit i Octaves. Pierwsze dodaje więcej dołu przed sekcja przesteru. W efekcie brzmienie staje się przyjemnie „tłuste”. Oktawy to jak na moje ucho polifoniczny (sic!) octaver domiksowujący przed przesterem i kompresorem dźwięk przesunięty o oktawę w dół lub w górę lub obydwa na raz. Muszę przyznać, że dla mnie to tzw. wisienka na torcie, tym bardziej, że na ustawionym małym stopniu przesterowania można skorzystać z niej jako samego oktawera, którego nie zgubią dwu- czy trójdźwięki.

Całość uzupełnia trójzakresowa semiparametryczna sekcja EQ, w której możemy zdefiniować częstotliwość działania dla zakresu tonów średnich. Jest jeszcze przycisk Gate włączający bramkę szumów, której to działanie przy CrushStation nie do końca mi się podoba i podczas gry wolałem, żeby był on w pozycji OFF. Poniżej próbka Eventide pokazująca jak to brzmi.

To nie koniec

Każdy posiadacz H9 może po wejściu w menu Eventide Account może zobaczyć, że na liście efektów widnieją dwa, których nie można jeszcze kupić czy posłuchać: Sculpt i SpaceTime. Ich premiera nastąpi jeszcze w tym roku i warto na nie czekać.

Sculpt to multiband distortion, dający możliwość ustawienia różnych distortionów dla różnych zakresów częstotliwości. Pewną próbkę pokazującą jak to może działać daje kostka VFE Rainbows Unicorns Puppies.

SpaceTime zaś ma być odpowiedzią na prośby użytkowników o możliwość skorzystania z kilku algorytmów na raz. Brakuje jej szczególnie dla efektów działających w pętli, czyli modulacji, pogłosów i linii opóźniającej. Jak na razie nie pozostaje nic innego jak korzystać z trzech H9 albo z algorytmu ModEchoVerb. Ten ostani jest bardzo przydatny, ale mając świadomość co kryją w sobie inne algorytmy, rodzi się pytanie czy „naprawdę się nie da, bo DSP nie ma tyle mocy” czy to strategia mająca na celu kupno 3xH9 wzorem kolekcji Factorów. Wracając do SpaceTime: Eventide tym algorytmem ma wejść pomiędzy te dwa możliwe rozwiązania. Niestety na razie nie wiadomo jak bardzo nowy algorytm będzie elastyczny.

Krytycznym okiem

Warto było czekać na nowości. CrushStaion i następne algorytmy z pewnością ucieszą użytkowników. Za to na fakt, że przez dwa lata nie udało się zrobić aplikacji na system Android, trudno znaleźć wytłumaczenie. Udało się to i Line 6 (Firehawk) i IK Multimedia (Amplitube), w tym drugim przypadku z zakupami w aplikacji włącznie…

One thought on “Nowa jakość Eventide H9: CrushStaion i więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *