Czekając na Helixa

Helix miał być dostępny w Polsce na przełomie listopada/grudnia. Niestety wygląda na to, że cała Europa musi na niego poczekać do początku 2016. Zresztą w USA też nie jest znacznie lepiej…

Screenshot 2015-11-10 20.30.20

Dlaczego? Czy dlatego, że to tak udany produkt i rozchodzi się jak świeże bułeczki? Czy jest go tak mało, bo Line 6 testuje produkt na żywmy ludzkim organizmie i potrzebuje czasu by go dopieścić? Stawiam na to drugie.
Osobiście jestem zdania, że to nawet dobrze. Duże grono użytkowników – ale z drugiej strony ograniczone – przetestuje Helixa, by po kilku miesiącach do sklepów trafi już bez ograniczeń produkt nie sprawiający frustracji. Po jednym z największych forów gitarowych widać, że menadżerowie od Helixa czuwają, prowadzą dialog z użytkownikami, zbierają uwagi i do jakiegoś przynajmniej stopnia starają się wprowadzić je w życie. W ciągu ostatnich 6 tygodni pojawiło się już trzy aktualizacje oprogramowania. Co oznacza, że Helix jest „dopieszczany” i zanim trafi do Polski mam nadzieję będzie wolny od błędów i doczeka się edytora na komputer, którego wciąż brakuje.

Można oczywiście krytykować przyjętą przez producenta strategię, ale to chyba znak czasu. Popyt kreuje się dziś poprzez jak największy internetowy hype czy mówiąc gitarowym slangiem nakręcający się wraz z czasem oczekiwania GAS. Nie zmienia to jednak faktu, że sytuacja z Helixem jest „dziwna”…

[edit] Można jeszcze postawić pytanie czy `’kultowe, tańsze, inne” AX8 Fractala nie sprawiło, że tuningową śrubkę trzeba było przykręcić bardziej. Przykręcić wcześniej niż zakładano. Helix, miał być alternatwą cenową dla produktów Fractala, a tu bum… i AX8 kosztuje 100 USD (na pedał exp akurat wystarczy) taniej niż HX.

Ale… GAS gas na ulicach:

Film: Line 6

One thought on “Czekając na Helixa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *