Fabryka opóźnień: Boss DD-500

Pod koniec zeszłego roku Boss wprowadził do sprzedaży swojego flagowego delay’a. Nowej kostce pod względem funkcjonalności historycznie najbliżej jest dużego modelu „Giga Delay” DD-20. Jednak DD-500 wyznacza zupełnie nowy kierunek.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Kostka, jak większość linii opóźniających Bossa ma jasny kolor (kremowy, kość słoniowa…). Jej format nie jest już tak typowy. Ma szerokość o 6 mm mniejszą niż Giga Delay (160 mm) ale za to jest płytsza co sprawia, że bez problemów wpasuje się w pedalboard – jej wielkość można porównać do dwóch normalnych kostek Bossa leżących obok siebie Budowa jak to u Rolanda. Pancerna, a w tym efekcie wzorem np. SY-300 zastosowano metalowe przełączniki DPDT.

Wejścia, wyjścia i kontrola

Wszystkie przyłącza umieszczone są na tylnej ściance. Są to stereofoniczne pary gniazd wejścia i wyjścia. Złącze pedału ekspresji lub zamiennie dwóch dodatkowych przełączników nożnych (CTL 1/2). Obok znajduje się gniazdo USB służące do aktualizacji oprogramowania i synchronizacji efektu z DAW-em i wejście/wyjście MIDI. Zasilanie to klasyczny wtyk Bossa lub bateria 9V.

Kontrolę nad ustawieniami efektu sprawujemy za pomocą sześciu pokręteł i czterech przycisków. Po lewej stronie znajduje się gałka wyboru trybu pracy, po prawej cztery enkodery do podstawowych nastaw takich parametrów jak feedback, barwa (Tone), poziom miksu (E. Level) efektu i głębokość modulacji (Mod Depth). Czas pracy linii opóźniającej ustawiamy pokrętłem Time. Służy on równocześnie do zaawansowanej edycji i wyboru wartości innych parametrów, jakich dokonujemy z poziomu ekranu LCD. Jest on niewielki ale bardzo pojemny. Aż szkoda, że np. Boss GP-10 nie został w takowy wyposażony.
Struktura menu to bossowska klasyka jaką znamy z serii GT. Dużo parametrów, których w klasycznych kostkach nie znajdziemy. Równać się mogą co najwyżej Strymony i Eventide.

Wybór zapisanych presetów odbywa się albo zdalnie poprzez MIDI, albo z wykorzystaniem przycisków. Ustawienia pogrupowane są w banki (99), każdy po 2 (lub 3) patche. Banki zmieniamy w góre/w dół naciskając równocześnie dwa footswitche, presety zaś wybieramy przyciskami A i B. Trzeci służy do nabijania tempa i włączania funkcji specjalnych (CTL), takich jak np. Hold – zapętlenie/zatrzymanie dźwięku. Warp/ Twist – czyli totalny odjazd…; Moment – włącza działanie delay’a tylko na czas wciśnięcia CTL czy chwilowe obniżanie tempa działania linii do 1/2, 1/4, 1/8. Trzeci przycisk można przypisać do włączania trzeciego presetu (A,B,C)

W gąszczu efektów

DD-500 to jak nazwa wskazuje delay, więc mamy do wyboru całą paletę typów linii opóźniających. Standard to czysty delay cyfrowy.
Analog to emulacje efektów klasycznych takich jak albo SDE-2000, SDE-3000 (ten polecam szczególnie uwadze)i DD-2. Wśród ich parametrów mamy możliwość wyboru liczby emulowanych kondensatorów w bucket-brigade device (BBD, więcej tutaj).
Kolejny ustawienie włącza echo taśmowe (Tape) z emulacjami takich ikon jak RE-201 czy Echoplex i możliwościami wyboru układu pracujących głowic.
Następny jest ciepło brzmiący Vintage Digital, po nim Dual.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Podwójny delay to nic innego jak dwa dowolnie wybrane rodzaje dostępnych trybów pracy połączone szeregowo bądź równolegle, z których każdy może pracować z innymi ustawieniami.
Pattern to 16 linii opóźniających, którym możemy dowolnie ustawić czas opóźnienia, poziom efektu i ustalić miejsce w panoramie sygnału stereo.
Reverse to nic innego jak efekt powtarzania sygnału w odwrotnym kierunku niż został zarejestrowany.
SFX to wariacja „łamiąca” jakość delaya poprzez modyfikacje jego rozdzielczości bitowej (efekt Lo-Fi) i częstotliwości próbkowania. Sygnał dodatkowo może mieć modyfikowaną głośność, wysokość i głębokość działania efektu.Do kolekcji, którą można by nazwać #ambient dołącza Shimmer, czyli delay z domiksowanym sygnałem poddanym działaniu pitch-shiftera. W rezultacie oprócz kreatywnych „innych” brzmień można go wykorzystać… zamiast np. octavera (ustawienia co pół tonu).
Filter to natomiast modulacja opóźnianego sygnału przez „inteligentne” autowah – ustawiamy rodzaj filtra, poziom rezonans i parametry generatora LFO, które sterują autowah.
Slow Attack to nie mniej nie więcej tylko świetny, lejący się bossowski Slow Gear.
Paletę efektów kończy Terra Echo – kolejna perełka z hasztagiem #ambient. Ni to reverb ni delay. Za to oprócz niespotykanych brzmień może zagrać jak sprężynowy pogłos.

Wydawało by się, że to już koniec ale nie… DD-500 może pracować jako looper o czasie nagrywanie do 120 sekund w mono lub 60 sekund w stereo. Co ważne dzięki trzem przyciskom nożnym nagrywanie, robienie nakładek jest bardzo intuicyjne.

Ustawienia parametrów

Wszystkie tryby pracy mają bardzo bogatą listę parametrów wspólnych. Są to odpowiedniki ustawień, których enkodery znajdują się na efekcie oraz te których nie widać: wartość BMP, bardzo rozbudowana sekcja EQ (11 parametrów). Panorama dla efektów, dla sygnału czystego itp. Poza tym każdą emulację można modulować i każdą można używać w trybie ducking.

Gdy do tego dołożymy znane z innych produktów Bossa czy Rolanda przypisania (Assigments) to okazuje się, że we wprawnych rękach DD-500 może być bardzo ciekawią fabryką brzmień. Przypisania (do 8) mogą wpływać na wybrane parametry pracy efektu. Ich uaktywnienie następuje albo po naciśnięciu przycisków CTL, albo pedału ekspresji albo… wirtualnego pedału, LFO czy przekroczeniu przez sygnał gitary zadanego progu. Nie wspominająca już o MIDI. Zdecydowanie potęga, ale też z pewnością nie dla każdego 🙂

Z ogonkiem albo bez (true bypass tu jest)

Tak, tak… tego chyba jeszcze nie było. Boss zrobił kostkę z prawdziwym true bypassem. Zostawia nam jednak furtkę i można skorzystać z programowego przełączanie ustawień. Jego zaletą jest zostawienie „ogona” wybrzmiewającego efektu po jego wyłączeniu czy po wybraniu innego.
DD-500 może być wykorzystany w pealboardize czy też studio jako źródło sygnału zegara MIDI (po USB i złączach 5 DIN).

Naszym zdaniem

Jak to brzmi? Jak zawsze, każdy musi sam sprawdzić. Jako użytkownik H9 napiszę tak, że gdybym potrzebował tylko delaya o rozbudowanych możliwościach konfiguracyjnych to wybrałbym DD-500, chociażby ze względu na cenę. Ale nie tylko. Nowy Boss dobrze wychodzi w porównaniu z tym co oferuje Timefactor/H9. Zdecydowanie warty uwagi i ogrania.

Wymiary: 170x138x62 mm
Waga: 1 kg
Cena: ok. 1450 zł
Wideo: Roland

One thought on “Fabryka opóźnień: Boss DD-500

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *