Boss GP-10: Żółta łódź (podwodna…), czyli dobre nawiązanie do przeszłości

Boss GP-10

Nazwę zawdzięcza rackowym urządzeniom z serii Guitar Processor, jakie Boss produkował na przestrzeni lat. Kolor pochodzi od pierwszego podłogowego analogowego syntezatora gitarowego Rolanda GR-100. O ile Roland, znany jest z produkcji syntezatorów gitarowych, konwerterów MIDI i urządzeń modelujących brzmienie różnych typów gitar, to logo Bossa po raz pierwszy wlądowało na tego typu urządzeniu. Czym więc jest Boss GP-10? 

GP-10, czyli Guitar Processor 10, z logo znanym przez każdego gitarzystę, ma podbić rynek masowy. Ma w tym mu pomóc cena urządzenia (ok. 1500 zł za wersję 10S). Widać w tym pewną logikę. Roland to marka znana, ale zdecydowanie bardziej kojarzona ze sprzętem drogim, bardziej studyjnym niż scenicznym itd. Pierwowzór GP-10, czyli Roland VG-99 mimo że wycofany z produkcji wciąż trzyma wysoką cenę, a „wszystkomogący” kombajn, jakim jest Roland GR-55 kosztuje ok. 2500 zł.  Pojawia się zatem pytanie jak GP-10 wygląda w porównaniu z punktami odniesienia wyznaczanymi przez VG i GR-a.

Najprościej można określić GP-10, jako okrojoną wersją Rolanda GR-55. Z większego kuzyna pozostał tutaj tylko emulator gitar, strojów, multiefekt (bazujący na GT-100) oraz konwertera MIDI. Zabrakło jedynie wewnętrznego modułu syntezatora PCM, który w przypadku GR-55 miał zdecydowanie mniejsze opóźnienia niż brzmienia generowane poprzez wyjścia MIDI. Zatem nowy Boss to cios w modelowane gitary z serii James Tayler Variax firmy Line 6. I to cios, chyba poniżej pasa, bo GP-10 będzie działać z dowolną „normalną” gitarą i będzie równocześnie multiefektem i konwerterem MIDI. W zdobyciu rynku pomoże też pewnie cena i wszystko wskazuje na to, że żółty procesor może zagościć w pedalboardach. Jest stosunkowo mały (251x207x71 mm; 1.9 kg) i przyda się gitarzystom, którzy chcą w trakcie „sztuki” szybko zamienić gitarę na jakiej grają na inny model czy syntezatora. A to wszystko z opóźnieniami na poziomie maksymalnie 2-3 milisekund.

Czym jest GP-10

Przede wszystkim korzystanie z procesora GP mija się z celem, kiedy nie mamy przetwornika-przystawki zgodnego ze standardem GK (tzw. hex pickup), podłączanego do multiefektu kablem wielożyłowym. Bez tej przystawki będzie możliwe tylko korzystanie z samych efektów i symulacji wzmacniaczy dla  normalnej gitary.  

Modelowanie

Hex pickup daje możliwość grania brzmieniem różnych gitar elektrycznych (12 typów), akustycznych (9; w tym także sitar, banjo, gitara fretless), basowych (3), a nawet syntezatorami analogowymi (3), w tym legendarnym GR-300, który brzmi na wielu płytach Pata Methenyego. Równocześnie korzystanie z przystawki GK pozwala na dowolne przestrajanie modelowanych instrumentów i tworzenie gitar 12-strunowych.

Każdą z gitar modelowanych oraz normlaną możemy „przepuścić” przez sekcję efektów i wzmacniaczy rodem z Bossa GT-100. Będzie w czym wybierać, tym bardziej, że w GP-10 pojawiły się znane z VG-99 efekty polifoniczne (Poly FX), które działają dla każdej ze strun z osobna. Daje to bardzo ciekawe rezultaty, jak np. w przypadku efketu Poly Distortion.

Re-gitaring i MIDI

Bardzo duży potencjał kryje się także w porcie USB.  Umożliwia on zapisywanie bezpośrednio do DAW-a osobnego (!) sygnału dla każdej ze strun. Jeśli nagramy czysty, nie przetworzony dźwięk, to może on posłużyć do późniejszego re-ampingu i… to ciekawostka także do „re-gitaringu”. Mówiąc inaczej: podczas pracy nad utworem, w dowolnej chwili możemy zamienić ścieżkę strata na gitarę klasyczną czy bas bez potrzeby wstawania od komputera i sięgania po instrument.

USB służy także do polifonicznego (akordowego) grania programowymi syntezatorami MIDI w komputerze. W tej funkcji również kryje się także pierwsze ważne pytanie: Czy Roland poprawił szybkość i precyzję działania tej funkcji w stosunku do GR-55. Dowiemy się po pierwszych testach.

O tym jak gra GP można przekonać się oglądając poniższy film. Ja mogę tylko napisać, że widziałem nie udostępnione publicznie nagrania pokazując, jak GP-10 emuluje gitarę basową i muszę przyznać, że aż chce się grać — tego JTV nie potrafi. Czy jednak nowy Boss jest lepszy czy gorszy od Variaxa będzie można sprawdzić dopiero w praktyce.

gp-10_back_angle_1_galCzego zabrakło w GP-10

Prostota prostotą, ale już samo objerzenie obudowy pokazuje, że o wygodzie edycji możemy zapomnieć. Sprzęt jest tylko nieco mniej skomplikowany niż GR-55, a do dyspozycji mamy malutki 16 znakowy ekran i kilka przycisków. Pomocą będzie program do edycji, ale ten najpewniej nie będzie działał bez podłączenia do Sieci. Dobrze, że można do procesora podłączyć chociaż dodatkowe 2 przełączniki nożne, czego nie było w GR-55.

Najgorsze jest to, że Roland tnąc koszty zrezygnował z klasycznych portów MIDI 5 DIN. Z tego względu GP-10 nie będzie nigdy pełnoprawnym gościem rozbudowanych pedalboardów. Bez klasycznego MIDI nie da się sterować efektem z podłogowego kontrolera, choćby popularnego FCB 1010. Problem można by obejść, gdyby Boss wyposażył GP-10 w złącze USB MIDI Class Compliant – taką wtyczkę USB można podłączyć do tzw. hosta USB (czytaj tutaj) i dalej już korzystać z normalnych kabli MIDI. Poza tym USB MIDI Class Compliant otwiera drogę do współpracy z iPadem (audio+MIDI). Ale czy GP-10 ma właśnie takie złącze USB, potwierdzi dopiero lektura instrukcji użytkownika, na której publikację cięgle czekamy. Jak na razie wiadomo, że portu USB MIDI Class Compliant nie znajdziemy ani w ME-80, ani w GT-100, ani też w GR-55…

Wielką niewiadomą jest także wyjście Guitar Out. Pytanie brzmi: czy będzie działać tak jak w GR-55: wyjście „czystej” normalnej lub modelowanej gitary lub obydwu na raz, czy tak jak w VG-99, gdzie jest wyjście podaje tylko czysty sygnał normalnej gitary. Różnica jest taka, że w drugim przypadku, jeśli chcielibyśmy korzystać z gitar modelowanych nie obędzie się bez przełącznika A/B/Y, a sygnał będzie miał poziom liniowy.

Zdjęcia, wideo: boss.com

4 thoughts on “Boss GP-10: Żółta łódź (podwodna…), czyli dobre nawiązanie do przeszłości

  1. Dariusz Kowalczyk
    21 czerwca 2014 at 11:11

    Według supportu Rolanda guitar out działa inaczej niż w GR-55, odpowiedź poniżej.


    The Guitar Out functions on the GP-10 are a little different from those in the GR-55: there are no system or per patch parameters to assign the „normal PU” to the guitar out or to the Main outs. On the GP-10, the direct guitar sound is split; one signal bypasses the processor and is output only to the Guitar Out jack, whether it comes from the GK pickup or from the Guitar Input on the back of the GP-10.The other goes to the processor and is output at the Main outs. if there is no connection to the Guitar Output jack, you will have no uneffected guitar signal.

    Best regards,
    Roland/BOSS Product Support

    1. Andrzej Pająk
      21 czerwca 2014 at 11:26

      Działa jak w VG99, takie właśnie było przypuszczenie. Oznacza to, że emulowane gitary są tylko na wyjściu głównym „Main Out”. Potwierdziła to już zresztą instrukcja w jęz. holenderskim… Tak samo jak wiadomo już, że nie ma USB MIDI Class Compiliant.

      1. Dariusz Kowalczyk
        21 czerwca 2014 at 13:13

        Pytalem tez o USB

        Dariusz kowalczyk
        Jun 20 10:02 AM

        Is this USB port is a USB MIDI Class Compliant ?

        Taka dostałem odpowiedź.

        Roland/BOSS Product Support (Roland Corporation U.S.)
        Jun 20 07:40 PM

        Hello:
        We expect that the USB port on the GP-10 is Class compliant.

        W innym miejscu ktos pytał supoort jak może grać pianinem na GP-10 i odpowiedź.
        in response to Sérgio:

        Hi! No PCM means no piano sound? If not, how can i have this sounds on the GP-10? Thank

        If you want to use PCM sounds with a GP-10 you can use its guitar-to-MIDI functions to play the sounds from a USB enabled MIDI sound module or soft synth on your computer. If you need internal PCM sounds, the Roland GR-55 has the same modeling and alt. tunings features as the GP-10, plus two on-board sound modules, each with 910 PCM sounds.

  2. Dariusz Kowalczyk
    21 czerwca 2014 at 13:17

    Jeśli chodzi o latencje przy konwersji MiDi Roland twierdzi że oczekują że będzie taka sama jak na GR-55
    Product Support [Roland] commented on New BOSS GP-10 Guitar Processor.

    in response to Dariusz kowalczyk:

    What are the delays (latency) in Guitar to MIDI mode compared to the GR-55? Is the GP-10 is here faster than the GR-55?

    We expect the MIDI processing time in the GP-10 to be the same as in the GR-55.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *